f
Newsy
RELACJA: Flota - GKS Tychy
2012-08-26 22:15:00
26 sierpnia GKS Tychy zmierzył siły z niekwestionowanym liderem 1 Ligi, drużyną Floty Świnoujście. Niestety, naszym piłkarzom nie udała się sztuka pokonania zespołu znad Bałtyku, nie udało się także wywalczyć punktu, mało tego, nie zostaliśmy pierwszym zespołem, który strzelił Flocie bramkę w tym sezonie. Mecz zakończył się wynikiem 1:0. Gospodarze, którzy odnieśli kolejne zwycięstwo, nie tracąc bramki w czwartym meczu z rzędu z 12 punktami na koncie nadal są liderem 1 Ligi.

Mimo braku mobilizacji na ten wyjazd (oficjalnie nie był organizowany) do Świnoujścia wybrało się 80 fanów GKS. W piątek, tuż przed północą, zaczęliśmy zbierać się na dworcu PKP w Tychach, aby udać się na najdalszy w tym sezonie wyjazd.

W sobotę, tuż po północy, o godzinie 0:18 wsiadamy w pociąg relacji Zakopane - Szczecin. Pierwsze problemy pojawiają się w Katowicach, pociąg bowiem jest szczelnie wypełniony pasażerami i pomimo tego, że większość z nas miała wykupione miejscówki, do Katowic dojeżdżamy mocno ściśnięci. Na dworcu w Katowicach po negocjacjach z policją i kierownikiem pociągu udaje się załatwić dostawkę jednego wagonu, dzięki czemu z 40 minutowym opóźnieniem wyruszamy w zdecydowanie bardziej komfortowych warunkach.

Podróż mija spokojnie i rano docieramy do Szczecina. Na miejscu czekały na nas spore oddziały miejscowej policji, która kieruje nas na sąsiedni peron, tam poddając wszystkich legitymacji. Po około trzech kwadransach oczekiwania wsiadamy w pociąg, który zawozi nas prosto do Świnoujścia. Na miejscu kolejne oddziały policji oraz Żandarmerii Wojskowej. Od razu po wyjściu z pociągu spotyka się z nami kierownik ochrony na stadionie Floty, z którym ustalamy szczegóły naszego wejścia na mecz, za co można pochwalić miejscowych, bo nie robili z tym większych problemów.

Po kolejnym wylegitymowaniu udajemy się na przeprawę promową, by dostać się na wyspę Uznam. Podczas przeprawy w asyście rac dajemy wszystkim głośnym śpiewem znać, kto taki zakłóca właśnie spokój miejscowego kurortu :)

Po wyjściu z promu, korzystając z wolnego czasu (do meczu jeszcze kilka dobrych godzin), udajemy się na plażę, dokąd jeszcze przez pewien czas eskortuje nas policja, ale już przed plażą nas opuszcza. Korzystając z wakacyjnej, słonecznej aury zażywamy morskiej kąpieli i uzupełniamy zapasy jodu (i nie tylko jodu :-) ),

Na stadion udajemy się około godziny 16:30. O ile na pracę policji do tej pory nie mogliśmy narzekać, o tyle zaczęła ona robić problemy już pod samym stadionem. Ochrona bardzo wczuła się w swoje obowiązki i na miejscu dokładnie sprawdzała, czy dana osoba jest na liście, zostawiając kontrolę osobistą kolegom z policji, która także do tego obowiązku przyłożyła się bardzo starannie, sprawdzając każdego centymetr po centymetrze. W konsekwencji wchodzenie na sektor gości zajmuje nam sporo czasu, ostatnia osoba wchodzi w około 30. minucie spotkania.

Na meczu nie prowadzimy zorganizowanego dopingu. Kilkakrotnie jedynie dajemy o sobie głośno znać. Piłkarze grą także nie porywają i w konsekwencji dają sobie strzelić jedną bramkę, co dobrze spisującym się w defensywie gospodarzom w zupełności wystarczyło do odniesienia czwartego z rzędu zwycięstwa w lidze. Jeżeli kogoś mamy wyróżniać, to na pewno naszego bramkarza, Piotra Misztala, który uchronił nas od porażki w zdecydowanie większych rozmiarach.

Po meczu znów pod eskortą sporych oddziałów prewencji udajemy się na prom, a stamtąd na pociąg do Katowic. Podróż powrotna mija bez przygód. Po dotarciu szybko przesiadamy się w pociąg do Tychów i około 9:30 wracamy do Miasta Sypialni.

foto: Ł. Sobala
autor: michał
input.com.pl StrefaFilmowa.net.pl Sklep ADRENALINA Kancelaria Rachunkowa
WWW.TYSKIFAN.PL Copyright © 2008 - 2011 Proudly powered by input.CMS / djh&steinerpl edition