f
Newsy
PO MECZU: GKS Tychy - Kolejarz Stróże
2012-08-06 20:01:00
Debiut piłkarzy GKS Tychy w rozgrywkach 1. Ligi zaliczamy na ocenę dobrą. W ciężkim upale przyszło zmierzyć się nam z drużyną Kolejarza Stróże, która w ubiegłym sezonie do końca walczyła o awans do Ekstraklasy.

Przed meczem...

Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego, zastępujący w roli kapitana Łukasza Kopczyka, Mariusz Masternak w imieniu całej drużyny odebrał z rąk v-ce prezesa PZPN pamiątkowy puchar, za wywalczenie awansu na zaplecze Ekstraklasy w sezonie 2011/2012. Ceremonie ceremoniami, ale pora na pierwszy gwizdek sędziego...

No to się zaczęło

Starsi kibice musieli czekać na ten moment aż 18 lat, a wielu młodszych fanów GKS nie było jeszcze w przysłowiowych "planach", gdy ostatni raz Trójkolorowi zagrali mecz na drugim szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Ale w końcu stało się. Pierwszy gwizdek sędziego w sezonie 2012/2013.

Choć graliśmy w roli beniaminka, a przeciwnikiem był zespół dobrze ograny i oswojony z pierwszoligową rzeczywistością, to GKS jako pierwszy oddał strzał na bramkę Kolejarza. Może gdyby więcej wspomnianego doświadczenia miał Jakub Bąk i zachował więcej zimnej krwi, to w 3. minucie powinniśmy wyjść na prowadzenie. Niestety piłka po strzale młodego pomocnika wypożyczonego z Korony Kielce powędrowała wysoko nad bramką.
W pierwszych momentach inicjatywę zdawali się przejmować goście, lecz z biegiem czasu to GKS coraz śmielej przesuwał się pod bramkę rywali, częściej był i dłużej utrzymywał się przy piłce. Pierwszą połowę możemy porównać do pierwszej rundy w pojedynku bokserskim - typowe badanie na co stać przeciwnika.

W drugiej odsłonie jeszcze bardziej zdecydowanie ruszyliśmy do ataku. A Kolejarz z kontry. I tak mecz wyglądał do 60. minuty, gdy po raz kolejny kapitalnym zagraniem popisał się Piotr Rocki i z chirurgiczną precyzją posłał futbolówkę w pole karne gości, wprost na głowę Mateusza Bukowca, a ten skierował ją do siatki... i było 1:0 dla gospodarzy, a kibice wpadli w szał radości.

Strata bramki na drużynę Kolejarza podziałała trochę jak płachta na byka i goście ruszyli do odrabiania strat. Kolejne ataki były dobrze rozbijane przed defensywę, której filarem był Mariusz Masternak, jednak w 70. minucie, trochę z braku dobrej komunikacji w naszej linii obronnej, a i szczęścia trochę zabrakło, Kolejarz trafia do naszej bramki i wyrównuje stan rywalizacji.

Co na pewno cieszy po stracie gola stawiamy wszystko na jedną kartę. Odważne ataki, ale i dobra asekuracja na tyłach mogły przynieść nam zwycięstwo. Po jednej z dobrych akcji prawą stroną boiska w samej końcówce wygraną mógł zapewnić nam Maciek Mańka, jednak jego strzał, choć celny, był zbyt słaby, aby zaskoczyć golkipera gości. Końcowy gwizdek i mecz kończy się podziałem punktów. Jest niedosyt, choć trzeba przyznać, że wielu z nas 1 punkt na inaugurację wzięłaby w ciemno.

Na trybunach

Pogoda dopisała, a termin meczu był dość dobry (niedzielne popołudnie). Niestety, jest jeden problem - trzeba jechać do Jaworzna. Na taki wariant spędzenia końca weekendu zdecydowało się około 600 kibiców GKS Tychy. Pewnie jeszcze w ubiegłym sezonie (na drugoligowym froncie) taka frekwencja byłaby bardzo dobra, ale biorąc pod uwagę fakt, że był to pierwszy mecz o ligowe punkty, w dodatku klasę wyżej, chyba pod względem liczby kibiców mogliśmy wypaść lepiej.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem młyn rusza z dopingiem i początek spotkania pod tym względem stoi na wysokim poziomie (decybeli ;) ). Debiutują 3 nowe duże flagi na kijach. Z biegiem czasu upał robi swoje i doping jak sinusoida - raz lepszy raz słabszy, ale cały czas głośny. Drugą nowością po flagach tego dnia jest wprowadzenie nowej przyśpiewki, a mianowicie tzw. "chorwackich". Nowa część repertuaru szybko zostaje załapana przez fanatyków GKS i już po chwili towarzyszy jej świetna zabawa na sektorze. Pozdrawiamy także naszych przyjaciół, w szczególności Pasiaków, którzy zawitali na ten mecz w kilkuosobowym składzie, a także przypominamy naszym rywalom zza miedzy o zbliżających się derbach.
Po końcowym gwizdku dziękujemy piłkarzom za walkę do końca i udajemy się do Tychów.

W następnej kolejce czeka nas pierwszy z aż ośmiu zgodowych pojedynków - 15 sierpnia udajemy się do Bydgoszczy na mecz z Zawiszą.

GKS Tychy - Kolejarz Stróże 1:1
Bramki: Mateusz Bukowiec (60') - Maciej Kowalczyk (79')

Widzów: 600

autor: michał
foto: Ł. Sobala
input.com.pl StrefaFilmowa.net.pl Sklep ADRENALINA Kancelaria Rachunkowa
WWW.TYSKIFAN.PL Copyright © 2008 - 2011 Proudly powered by input.CMS / djh&steinerpl edition