f
Newsy
Football's coming home! GKS Tychy - FC Koln
2015-07-24 15:45:00
Na ten mecz w Tychach czekaliśmy długie cztery lata. Trudy ciągłych podróży i grania cały czas na wyjeździe, zostały w końcu zwieńczone 18 lipca 2015 roku. Już na długo przed pierwszym meczem rozpoczęliśmy przygotowania, aby debiut nowego stadionu wypadł okazale. Dzięki ustaleniom z klubem udało się nam być jedynym dystrybutorem biletów na młyn, co pozwoliło uniknąć przypadkowych osób na naszym sektorze w tym dniu.
Miasto żyło meczem tak samo jak i my. Bilety które trafiły do wolnej sprzedaży rozeszły się w ciągu półtorej dnia. Widać było że wszyscy czekają na powrót Królów Śląska na stadion przy ulicy Edukacji 7.
W dniu meczu od samego poranka dało się wyczuć napięcie przed meczem z FC Koln. Zjeżdżali się nasi przyjaciele z każdego sztamowego klubu (niektórzy już byli po nocnych baletach w Tychach). Na kilka godzin przed meczem w różnych częściach naszego miasta zbierają się kibice, by wspólnymi pochodami dotrzeć pod stadion.
Trybuny zaczynają się wypełniać od momentu otwarcia bram, jednak mozolne wchodzenie plus nowość, taka jak kołowrotki, powoduje że ostatni chętni wchodzili już w trakcie meczu. Przed meczem nie mogło zabraknąć oczywiście tych, którzy grali z Koln w 1976 roku, w jedynych bojach Trójkolorowych w Europie. Potem tradycyjne Footballs Coming Home i może zacząć się mecz. Na trybunach prawie komplet, ponad 14 tysięcy osób. Ktoś może powiedzieć, że taki mecz i nie było fulla? Tak to jest jak bilety za darmo dostawali np.mieszkańcy okolic stadionu za trudy budowy. Nasz sektor od początku rusza z głośnym dopingiem. ?To my!!!? śpiewane przez cały stadion, powoduje ciary niejednego na trybunach. W końcu na naszym sektorze pojawia się sektorówka w asyście sreberek. Na dole trans o wymownym haśle PIRONORMAL ACTIVITY i stało się jasne, że zaraz stadion rozświetli się racami. Światło odpalonych rac, do tego konkretne świece dymne i dym na murawie, przerywa na chwilę spotkanie. Po chwili spotkanie wznowione, ale na trybunach nadal wszyscy dobrze się bawią. Debiut zalicza odświeżona flaga Ultras z lat 90. W drugiej połowie kolejną oprawę tworzy 800 flag na kij.
Warto dodać, że każdy wchodzący na mecz dostawał pamiątkowy szalik, które kilkukrotnie podczas spotkania cały stadion podnosił śpiewając wspólnie z młynem. Pod koniec meczu do prowadzących doping, dołącza wieloletni kapitan GKS Łukasz Kopczyk, dla którego ten mecz był zwieńczeniem 15 lat grania w barwach naszego klubu.
Samo spotkanie, nasi piłkarze, przegrywają 0-1, ale wynik chyba w tym dniu dla każdego był najmniej ważny. Najważniejsze było wrócić do domu, po latach grania na wygnaniu. Po meczu wspólnie ze zgodami imprezujemy pod stadionem.
Na meczu wspierają nas wszyscy nasi zgodowicze od kilkudziesięciu do ponad 500 osób z ŁKS i Zawiszy. Gościnnie z Łodzianami kilka osób z Lyonu. Obecni także kibice Koln w około 70 osób.
input.com.pl StrefaFilmowa.net.pl Sklep ADRENALINA Kancelaria Rachunkowa
WWW.TYSKIFAN.PL Copyright © 2008 - 2011 Proudly powered by input.CMS / djh&steinerpl edition