f
Newsy
Relacja z wyjazdu na derby
2014-06-02 22:52:00
GKS Katowice - GKS TYCHY

Godzina 13:30 - na tę porę wyznaczono zbiórkę na najważniejszy mecz w sezonie. Derby z katowicką Gieksą. Wielu z nas długo czekało na ten mecz lecz jakiegoś większego ciśnienia na mieście nie było. Na podróż do Katowic wybieramy pociąg. Już w Tychach pod dworcem można było usłyszeć, że w mieście panuje poruszenie. Huk petard niósł się przez niejedno osiedle. Po przyjeździe panów w białych kaskach, których tego dnia ściągnięto z całego Śląska. Pakujemy się do pociągu, przesiadka na dworcu głównym, kilka minut i docieramy do stacji docelowej, czyli Katowice Załęże. Tam czekają na nas dodatkowe siły policji, plus armatka wodna. Pod stadion udajemy się pieszo, blokując przy tym cały ruch na drodze. Jak zwykle pochód na stadion, kończy się spięciem pod barem Gieksiarzy, małe gazowanie i idziemy dalej. Na sektor wpuszczanie w miarę szybkie. Już około 30 minut przed meczem wszyscy meldują się na stadionie. Nas na sektorze około 350 osób. Większość z nas w zielonych koszulkach, co daje fajny efekt. Na płocie lądują 4 nasze flagi: "GKS Tychy", "Sektor Gości", "Ultras", "Tyski Fan". Od początku lecimy na mega korbie z niesamowitym dopingiem. Potęguje go nasza niespodzianka, która nadlatuję w 20 minucie spotkania... Sektory gospodarzy po strzeleniu dwóch bramek wpadają w euforię. Jednak zdziwienie w nich wywołuje jeszcze większa euforia w naszym sektorze. Na widok nadlatującego od strony blaszoka samolotu, korba na naszym sektorze jak nigdy. Z naszego sektora raz po raz leci głośne "TYLKO TYSKI GKS!". Po chwili Gieksiarze wreszcie mogą dostrzec co wywołało w nas taką euforię. Nad stadionem dobre 25 minut lata samolot z wielkim banerem "TYLKO TYSKI GKS!". Miny i chwilowa cisza na sektorach gospodarzy były bezcenne. Doping z minuty na minuty coraz lepszy. Szybko strzelamy dwie bramki, doprowadzamy do wyrównania. Na stadionie w tym momencie słychać już tylko nas. W drugiej połowie dalej kontynuujemy dobry doping, który apogeum osiąga po strzeleniu trzeciej bramki. Euforii na sektorze nie było końca. Niestety po starcie trzeciej bramki i wyrównaniu stanu meczu, doping na naszym sektorze lekko siada. I tak już trwamy do końca meczu ze średnim dopingiem. Gospodarze tego dnia ze średnim dopingiem, rozkręcają się dopiero pod koniec meczu. Stać ich było tylko na wywieszenie na płocie lekko przerobionej naszej flagi "Tyski Fan", którą przemianowali na "Tyski Dzban". W czasie meczu niejednokrotna wymiana uprzejmości na linii gospodarze-goście. Po meczu szybkie wypuszczenie z sektora przejście z buta na dworzec w Załężu i obieramy kierunek Tychy. W Tychach meldujemy się przed 21:00. Jak na wyjazd 40 km, 8 godzin to bardzo dużo i niejeden z nas wraca wykończony. Podsumowując na boisku 3:3, jednak GKS Tychy wygrywa bezapelacyjnie na trybunach, ponad nimi zresztą też, tak jak już wcześniej wspomnieliśmy.

Walka o utrzymanie trwa nadal i wszystko rozstrzygnie się w ostatnim meczu w Jaworznie. Dlatego każdy, ale to każdy musi tam być, zabierając ze sobą kolegę albo dwóch!

TYLKO TYSKI GKS!
input.com.pl StrefaFilmowa.net.pl Sklep ADRENALINA Kancelaria Rachunkowa
WWW.TYSKIFAN.PL Copyright © 2008 - 2011 Proudly powered by input.CMS / djh&steinerpl edition