f
Newsy
Elana - GKS Tychy
2011-10-03 21:36:00
Na ten wyjazd mobilizacja trwała już na długo przed. Chcieliśmy pojechać tam naprawde w dobrej liczbie i udało się to. W sobotnią noc
spotykamy się po 4 rano na tyskim dworcu. Z kolejnych autobusów wychodzą watahy osiedlowych fanów. Na dworcu jest też już ekipa 26 osób z Sandecji. Razem z nami są też trzy osoby z Cracovii. Przed piąta w liczbie 314 osób plus zgody wyruszamy do Katowic. Tam poszukiwanie słynnego na cały kraj peronu nr.5. Krótki spacer po Katowicach umilamy mieszkańcom okolic dworca głośnym śpiewem i odpalaniem niezliczonej ilości achtungów i stroboli. Wreszcie udaje się nam zameldować na peronie i po kilku minutach podstawia się nasz wehikuł grozy. Podróż mija w miarę szybko, na każdej stacji odpalanie kolejnych partii pirotechniki. Przed Łodzią w pociągu obok zostaje wyczajony typ w koszulce Ruchu i fant szybko zmienia właściciela. W Łodzi uzupełnienie prowiantu i dosiada się też ŁKS. Kolejni ŁKSiacy dosiadaja się we Włocławku i łącznie Biało-Czerwono-Białych jest ok 60 osób.
Im bliżej było Torunia tym większe oddziały prewencji na dworcach. W końcu po 7 godzinach jazdy docieramy do Torunia i głośno ogłaszamy swoją obecność w mieście pierników i Kopernika. Na dworcu i w okolicach spore oddziały białych kasków, w większości w kominach. Pod dworcem czekają na nas autobusy w które się ładujemy i jedziemy na stadion. Na sam stadion jedziemy jednak w masakrycznych korkach.
Po dotarciu na stadion witają nas zamknięte bramy... Otoczeni przez psiarnie stoimy pod sektorem gości i czekamy na bilety. W Toruniu melduje się też bydgoski Zawisza w 60 osób.
Wpierw działacze Elany nie chcą nawet słyszeć o tym żeby wpuścić naszych przyjaciół z Łodzi i Bydgoszczy. W końcu udaje się z nimi dogadać i mieli dodrukować bilety dla zgód, niestety jak zwykle musi się we wszystko mieszać związkowy łeb i podejmuje decyzje że Zawisza nie wejdzie. Przy takim obrocie sprawy także i my decydujemy się nie wchodzić na stadion i spędzić pierwszą połowę pod sektorem gości. Od początku meczu kilkukrotnie śpiewamy: "Piłka nożna dla kibiców" i "Donald matole twój rząd obalą kibole". To samo czynią gospodarze którzy widząc nasze problemy z wejściem opuszczają stadion i do końca oglądają mecz zza płotu.
Dzięki temu że spod stadionu wychodzimy po I połowie udaje nam się złapać bezpośredni pociąg do Katowic. Sama podróż jak to zwykle bywa ciekawa. W Aleksandrowie Kujawskim mamy małe problemy z psami które wjeżdżają nam do pociągu gazując i pałując troche chłopaków. Każda stacja naszego powrotu mocno obsadzona przez żółwi w białych kaskach. We Włocławku wysiadają miejscowi ŁKSiacy i zaopatrują nas w różnoraki prowiant ;) W Łodzi kolejna grupa Rodowitych opuszcza nasz pociąg, na Kaliskim także żegnamy miłą współpasażerkę podróży która urodziny z kibolami chyba zaliczy do udanych.
W Katowicach witaja nas liczne oddziały ZOMO, nie chcąc wypuścić z dworca. Okazuje się że jedyny pociąg na Tychy nam uciekł więc po długich rozmowach udaje się nam wkońu iść na autobus nocny. I w końcu po 22 godzinach wyjazdu docieramy do miasta gdzie najlepsze piwo jest.
Wielkie dzięki i pozdro dla obecnych z nami na tym meczu zgód. Kogo nie było może żałować i to bardzo bo napewno będzie co wspominać.
Już niedługo kolejne wojaże za Trójkolorowymi i napewno będzie równie ciekawie co w pierwszą sobotę października.

Na koniec warto dodać że spotkanie wygrywamy 1-0 i awansujemy na drugie miejsce w tabeli.
input.com.pl StrefaFilmowa.net.pl Sklep ADRENALINA Kancelaria Rachunkowa
WWW.TYSKIFAN.PL Copyright © 2008 - 2011 Proudly powered by input.CMS / djh&steinerpl edition