f
Newsy
Wywiad z trenerem Janem Żurkiem
2013-10-11 12:36:00
Zapraszamy wszystkich kibiców do lektury wywiadu, którego specjalnie dla naszej strony udzielił nowy trener piłkarzy Jan Żurek. O przejęciu "czerwonej latarni" ligi, uwagach po niespełna dwóch tygodniach pracy i planach na przyszłość - o tym ze sternikiem GKS rozmawiała Klaudia.

K: Niedzielny mecz wzbudzał wiele kontrowersji. Grały ze sobą dwa "bieguny" - lider tabeli Bełchatów i drużyna z pozycji spadkowej - GKS Tychy. Od początku GKS był skazany na porażkę, czy istniała jakaś szansa na odebranie punktów drużynie z Bełchatowa?

Trener Jan Żurek: Mieliśmy swoją taktykę, nie obronną, chociaż bronić musieliśmy się całą drużyną. Chcieliśmy zagęścić pole, żeby uniemożliwić wykorzystanie potencjału techniczno - taktycznego drużyny z Bełchatowa. Liczyłem, że uda nam się wyprowadzić kontrę i strzelić bramkę, może wtedy mecz ułożyłby się na naszą korzyść. Co prawda mieliśmy dwie sytuacje, ale nie wykorzystaliśmy ich, jednak dalej realizowaliśmy taktykę i Bełchatów praktycznie przez 60 minut nie miał praktycznie żadnej czystej sytuacji. Niestety ta nieszczęsna 59 minuta, w której co tu dużo mówić: błąd popełnił Piotr Misztal, w pewnym sensie ustawiła mecz. Dokonałem wtedy dwóch zmian ofensywnych, a my straciliśmy drugą bramkę po stałym fragmencie gry. I to przez takie "frajerstwo" taktyczne, wtedy było praktycznie po meczu. Jednak gdyby to spotkanie inaczej się ułożyło, tak jak sobie zakładaliśmy to była szansa na odebranie punktów drużynie z Bełchatowa. Po 90 minutach wyszło, że GKS Tychy musi jeszcze dużo pracować. Jakość ekipy z Bełchatowa jest inna niż nasza, lecz trzeba przyjąć to z pokorą. Przegraliśmy z liderem, ale przed nami kolejne mecze.

Można powiedzieć, że jest Pan osobą z zewnątrz, bo GKS prowadzi trener stosunkowo niedługo. Co rzuciło się Panu w oczy na początku? Jakie braki ma drużyna i co jest powodem tak niskiej pozycji GKS?

TJŻ: Nic nie dzieje się przypadkiem. Jeżeli drużyna grałaby skutecznie w obronie i ataku, to podejrzewam, że nie byłoby zmiany trenera. Nie byłoby także tej wylanej goryczy. Jednak tak już jest, drużyna jest praktycznie nowa, doszło wiele nowych zawodników i teraz trzeba stworzyć z tego kolektyw. GKS musi się przede wszystkim umiejętnie bronić. Fundamentami są bramkarze, obrońcy, a dopiero potem możemy myśleć o przodach. Na razie z chłopakami koncentrujemy się na grze obronnej.

W ostatnich meczach dyspozycyjność Piotra Misztala nie była zbyt dobra. W kilku spotkaniach szansę od byłego już trenera Fornalika dostał także Maciej Budka, jednak on również nie wypadł zadowalająco. Drużyna dysponuje jeszcze jednym golkiperem: Słowakiem Markiem Igazem. Czy nie nadszedł czas by to on teraz stanął między słupkami tyskiej bramki?

TJŻ: Jak jednemu i drugiemu nie wychodzi to trzeci powinien skorzystać. Ma w tym pani trochę racji, ale czy tak będzie, na kogo postawię w kolejnych meczach - zobaczymy. W każdym razie Marek na pewno teraz dostał swoją szansę. Notabene cała trójka dobrze pracuje, jednak świetna postawa na treningach nie wystarczy. Zawodnicy nie ustrzegają się popełniania błędów. Bramkarz musi mimo wszystko pomóc drużynie, musi bronić nawet w kryzysowych sytuacjach - wtedy można go nazwać prawdziwym bramkarzem. Tak to nawet pani mogłabym stanąć w bramce, wpuścić gola, a wszyscy powiedzieliby: trudno stało się. Nie może tak być, to jedna z tych pozycji gdzie trzeba się wykazać, dać z siebie sto procent. Wierzę w tych chłopców, w ich potencjał, ale ta drużyna potrzebuje wsparcia, cierpliwości, bo oni chcą, muszą tylko ciężko pracować.

Prowadził Pan wiele doświadczonych drużyn: Górnik Zabrze, GKS Katowice, Widzew Łódź czy Ruch Chorzów. Jak może je pan porównać do GKS Tychy?

TJŻ: To za wcześnie na takie porównania. Każda drużyna jest inna, ja również jestem inny. Swego czasu byłem najmłodszy w Ekstraklasie i najwięcej prowadziłem właśnie drużyn z najwyższej ligi w Polsce. Jednak każda ekipa jest inna, każda sytuacja jest inna. GKS też jest inną drużyną, codziennie trzeba ewaluować. Nigdy nie stałem w miejscu, jestem człowiekiem ambitnym, przyjechałem do Tychów i wykonuję moją pracę z pasją, sercem. Jestem zaangażowany, zdeterminowany i tego samego żądam od zawodników.

Który z przyszłych rywali jest według Pana najgroźniejszy?

TJŻ: Mam już swoje doświadczenie i dla mnie każdy rywal jest groźny. W I lidze nie ma łatwych meczy. Do każdego meczu musimy być maksymalnie przygotowani. Musimy wychodzić skoncentrowani, z pokorą, ale też wiarą w siebie. Do tego potrzebne są treningi, żebyśmy uwierzyli, że możemy grać o wiele lepiej.

Ma Pan już plan by ekipa, która dopiero rok temu awansowała z II ligi, nie wróciła do niej ponownie?

TJŻ: Tychy są nie tylko pięknym miastem, ale jest tu także nastawienie na sport. Drużyna jest w I lidze, buduje się nowy stadion, my musimy w GKS Tychy, w sekcji piłki nożnej, zrobić wszystko, żeby nasza drużyna się obroniła. Podstawowym celem jest mieć I ligę dla Tyszan. Robimy wszystko w tym kierunku.

Nawiązując do Stadionu, czy nie uważa Trener, że jego brak też jakoś oddziałuje na drużynę? Czy dojeżdżanie do Jaworzna nie jest swego rodzaju dyskomfortem?

TJŻ: Co prawda nie lubię zwalać winy na to i tamto: bo żona się krzywo na mnie spojrzała, bo teściową mam niedobrą, bo gramy na wyjazdach. Jednak jest to prawda. Nie gramy u siebie i to nam nie sprzyja, ale nie możemy też nad tym płakać, bo przecież chłopaki nie płaczą. Trzeba się przystosować i grać. Wiem, że to nie problem tylko dla nas, ale również dla kibiców, szczególnie dla nich. Nie mogą nas wspierać w takiej ilości w jakiej by chcieli. Z resztą granie u siebie dodaje pewności siebie. Jednak dopóki nie będzie stadionu, musimy przecierpieć ten okres i grać jak najlepiej, a inne problemy zostawić na razie z boku.

Co Pan myśli o tyskich kibicach? Czy według pana wspierają oni zawodników i drużynę?

TJŻ: Muszę podziękować kibicom za wsparcie i zrozumienie. W meczu z Bełchatowem przegraliśmy, jednak kibice dostrzegli, że chłopcy się starali i wspomagali nas do końca. My chcemy przynosić Wam frajdę, mało tego, jako trener chcę zasłużyć na waszą sympatię i moja drużyna również. To jednak możemy osiągnąć tylko ciężką pracą i dobrymi wynikami.

Dziękuję z rozmowę
input.com.pl StrefaFilmowa.net.pl Sklep ADRENALINA Kancelaria Rachunkowa
WWW.TYSKIFAN.PL Copyright © 2008 - 2011 Proudly powered by input.CMS / djh&steinerpl edition