f
Newsy
Relacja z wyjazdu do Krakowa
2013-06-03 17:10:00
1 czerwca, sobota, Dzień Dziecka i ostatni wyjazd Trójkolorowych w tym sezonie. Padło na Kraków i mecz zgodowy z Pasami

Zbieramy się na Dworcu PKP w Tychach. Kilkanaście minut przed godziną 11:00 zaczynają pojawiać się pierwsi kibice, by o godzinie 11:15 w około 250 osób udać się pociągiem do Katowic, skąd mieliśmy przesiadkę na Kraków. Na miejscu jesteśmy po godzinie 14:00. Na dworcu w Krakowie wsiadamy w podstawione autobusy i udajemy się na stadion przy ul. Kałuży. Przed meczem regularnie dojeżdżali na stadion pozostali kibice GKS, którzy z różnych powodów do Krakowa wybrali się własnym transportem, bądź na co dzień mieszkają w "Grodze Kraka".

Wywieszamy następujące flagi: Emigracja, GKS Tychy "Na wieki będzie trwał", małą Ultras TNG'03, a także transparenty z pozdrowieniami dla chłopaków po drugiej stronie muru.

Przed meczem rozpoczynamy doping w asyście bębna i trzeba powiedzieć, że przez cały mecz szło nam na prawdę dobrze. Dodatkową zaletą była akustyka sektora gości, który tylko dodawał animuszu podczas naszych śpiewów. W trakcie meczu oczywiście nie brakowało wzajemnych pozdrowień i wspólnych śpiewów z naszymi przyjaciółmi z Krakowa. Głośno i wyraźnie wysyłamy także "pozdrowienia do więzienia".

Mecz kończy się zwycięstwem naszych piłkarzy 1:0, co oczywiście wzbudziło mieszane uczucia, gdyż mocno skomplikowało to plany Cracovii odnośnie awansu do T-Mobile Ekstraklasy. Mimo wszystko dziękujemy piłkarzom za zwycięstwo.

W 90. minucie meczu, na sektorze fanatyków Cracovii, Opravcy prezentują bardzo konkretną oprawę przedstawiającą zespół Pasów, który zdobył pierwsze w historii Mistrzostwo Polski. Następnie zaprezentowane zostało konkretne flagowisko w asyście pirotechniki, co dało bardzo fajny efekt.





Po meczu czekamy około pół godziny na wypuszczenie z sektora gości (czekaliśmy na autobusy). Po wyjściu z większość z nas ładuje się do podstawionych przegubów, inni udają się do samochodów i ruszamy w podróż powrotną do Tychów. Jak się okazało, nie był to koniec atrakcji tego dnia...

Podróż powrotna mija w atmosferze śpiewów i radości po wygranym meczu, aż do przesiadki w Katowicach. Do pociągu relacji Katowice - Żywiec, którym wracaliśmy do Tychów, wsiadła druga zmiana eskortujących nas mundurowych. Już od samego początku nastawienie stróżów prawa względem nas było co najmniej agresywne. Z relacji wielu osób wiemy, że funkcjonariusze prewencji przechadzali się po pociągu zadawając pytania w stylu "kto chce dostać mandat", a gdy nie było do czego się przyczepić padały hasła "paragraf zawsze się znajdzie". Kulminacyjnym momentem naszej podróży była wysiadka w Tychach, gdzie piotrowicka prewencja zafundowała nam i pozostałym, nie mającym z nami nic wspólnego pasażerom (w tym małym dzieciom i kobietom) istną gehennę w postaci gazowania, pałowania, bicia kolbami broni gładkolufowej. W efekcie tych wszystkich zajść ranny został nasz kolega. Wbrew temu, co podawały media (w tym Telewizja Silesia) nie został on raniony odłamkiem łuski, lecz został BEZPOŚREDNIO postrzelony przez funkcjonariusza. W tym miejscu należy przypomnieć zasady, wg. których policjant może zastosować broń gładkolufową:

ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW
z dnia 17 września 1990 r.
w sprawie określenia przypadków oraz warunków i sposobów użycia
przez policjantów środków przymusu bezpośredniego.


§ 15a. 1. Pociski niepenetracyjne mogą być wyłącznie pociskami gumowymi miotanymi z broni palnej gładkolufowej albo broni alarmowej i sygnałowej.

2. Pociski niepenetracyjne można stosować, z zastrzeżeniem ust. 3, w przypadkach:

1) odpierania czynnej napaści,

2) odpierania gwałtownego zamachu na mienie,

3) odpierania bezpośredniego bezprawnego zamachu przeciwko życiu lub zdrowiu ludzkiemu albo w pościgu za sprawcą takiego zamachu,

4) zbiorowego zakłócenia porządku publicznego.

3. Pociski niepenetracyjne mogą być stosowane w budynkach, w przypadkach, o których mowa w ust. 2 pkt 1-3.

4. Pociski niepenetracyjne stosuje się:

1) oddając strzał ostrzegawczy (salwę ostrzegawczą) w górę,

2) celując w dolną część ciała, do wysokości pasa osoby.


Rodzi się więc pytanie, jak doszło do ranienia naszego kolegi w twarz? Warto także dodać, że mundurowi zapewnili naszemu koledze pierwszą pomoc w postaci uderzenia go kilkakrotnie pałką. Po wszystkim nasz kolega został odwieziony do szpitala, skąd, po opatrzeniu rany, został przewieziony na komendę.

Sprawy tej na pewno nie zostawimy. Aktualnie zbierane są nagrania, które (mamy taką nadzieję) dokładnie zobrazują jak wyglądał NAPAD FUNKCJONARIUSZY na grupę kibiców GKS Tychy. Jeszcze raz apelujemy do wszystkich kibiców, którzy byli świadkami tego zdarzenia, a przede wszystkim którzy w jakikolwiek sposób uwiecznili je na nagraniach, aby materiały przesyłali na adres redakcja@tyskifan.pl

autor: michał
foto: TerazPasy,pl, GKSTychy.info
input.com.pl StrefaFilmowa.net.pl Sklep ADRENALINA Kancelaria Rachunkowa
WWW.TYSKIFAN.PL Copyright © 2008 - 2011 Proudly powered by input.CMS / djh&steinerpl edition