f
Newsy
Mecze półfinałowe numer 2 i 3 kibicowskim okiem
2013-03-06 22:11:00
We wtorek i środę byliśmy świadkami kolejnych półfinałowych batalii pomiędzy GKS Tychy, a imiennikiem z Jastrzębia. Sportowo dwukrotnie musieliśmy uznać wyższość rywali, trzeba dodać, w dość wątpliwych okolicznościach, ale na trybunach...

Wtorek, 05/03/2013: GKS TYCHY - JKH GKS Jastrzębie: mecz II

Po porażce w pierwszym meczu półfinałowym staraliśmy się nakręcać na kolejne spotkanie, w którym występowaliśmy w roli gospodarza. Finalnie na Stadionie Zimowym zjawiło się około 3000 Trójkolorowych Kibiców, z czego w młynie powyżej 200 głów. Od początku spotkania ruszamy z dopingiem na w miarę przyzwoitym poziomie. Pod koniec I tercji, dokładnie na 5 minut przed jej końcem, prezentujemy oprawę, za którą w pełni odpowiadała nasza młoda grupa Ultras (była to ich pierwsza oprawa od początku swojej działalności), na którą składały się sreberka ułożone w napis "GKS" na tle barw klubowych:



Mamy wrażenie, że gdyby frekwencja na sektorach od strony torów była większa, to i efekt końcowy byłby jeszcze lepszy, ale summa summarum i tak wypadło dość dobrze.

W drugiej i trzeciej tercji doping miał swoje lepsze i gorsze momenty, z przewagą tych pierwszych. Szczególnie dobrze tego dnia wyszło nam "chorwackie", w momentach, w których do śpiewu włączała się cała hala, poziom decybeli sięgał zenitu, bardzo głośno i długo udało się także pociągnąć z "GKS gol".

Niestety, mimo dość dobrej frekwencji i głośnego dopingu zawodnicy nie sprostali zadaniu i po serii rzutów karnych musieli uznać wyższość rywala. Po meczu standardowo dziękujemy zawodnikom za walkę i przypominamy, że gramy dalej i rywalizacja trwa.

Środa, 06/03/2013: GKS TYCHY - JKH GKS Jastrzębie: mecz III

Tak jak się spodziewaliśmy porażka poniesiona dzień wcześniej ochłodziła nieco zapały kibiców hokeja w Tychach i w środowe popołudnie na Stadionie Zimowym frekwencja nie dopisała tak jak dnia poprzedniego. Mimo tego na meczu pojawi się (na nasze oko) około 2700 widzów, z czego około 150 "gardeł", które nadal miały ochotę na dopingowanie hokeistów. Standardowo ruszamy z dopingiem od początku spotkania, jednak ten szczególny moment poświęcamy dla Miroslava Zaťko, który dzień wcześniej po brutalnym wejściu odesłał Michała Woźnicę do szpitala. A dalej lecimy już swoje. Podobnie jak we wtorek doping ma swoje wzloty i upadki, ale mimo mniejszej liczby śpiewających wychodzi nam nie najgorzej. Dzisiaj ponownie super wyszło "chorwackie", które znów podchwyciła cała hala. W 3. tercji, w związku z różnymi "dziwnymi" sytuacjami i decyzjami pseudo-sędziów, przewagę biorą różne wrzuty kierowane pod adresem zawodników Jastrzębia i wspomnianych wcześniej arbitrów, którzy ewidentnie robili wszystko, aby stać się pierwszoplanowymi postaciami tego meczu i, niestety, dopięli swego. Powtórnie byliśmy świadkami serii rzutów karnych i powtórnie to Jastrzębie wyszło z nich zwycięsko, ustalając tym samym stan półfinałowej rywalizacji na 3:0.

Sytuacja wydaje się beznadziejna, ale "dopóki krążek w grze..." nie możemy tracić wiary, choć powodów do optymizmu już zaczyna brakować. Możemy mieć tylko nadzieję, że do soboty coś wstąpi w naszych zawodników i zaczną grać hokej, jakiego wszyscy w Tychach oczekujemy.

autor: michał
input.com.pl StrefaFilmowa.net.pl Sklep ADRENALINA Kancelaria Rachunkowa
WWW.TYSKIFAN.PL Copyright © 2008 - 2011 Proudly powered by input.CMS / djh&steinerpl edition